Psychoterapeuta nie nosi specjalnego kombinezonu ani nie korzysta ze specjalnych urządzeń. Psychoterapia to przede wszystkim rozmowa, zmierzająca do konkretnego celu w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb klienta. Można więc zadać pytanie: Po co zgłaszać się do terapeuty, skoro rozmawiać i pocieszać może każdy?
Praktycznie każdy problem psychologiczny czy emocjonalny zawiera w sobie pewne „błędne koło” które utrzymuje go przy życiu. Obniżony nastrój i spadek w depresji powodują wycofywanie się z dotychczasowych aktywności, co jeszcze bardziej przygnębia. Lęk powoduje chęć uniknięcia danej sytuacji, przez co odbiera szansę na przezwyciężenie swoich obaw i budzi dalszy, jeszcze silniejszy lęk. Co więcej, owe „błędne koła” wkrótce „obrastają” w dodatkowe problemy, takie jak wstyd, poczucie winy, czy zaburzające konsekwencje w życiu codziennym.
Zmagając się z tak ciężkim problemem, bardzo trudno jest samemu spojrzeć na swoją sytuację z innej strony, a porady typu „weź się w garść,” „myśl pozytywnie,” czy „będzie dobrze” – mimo, iż dawane są z najlepszymi intencjami, są jednak zbyt ogólne i każą ignorować własne potrzeby emocjonalne, gdy w rzeczywistości potrzebna jest konkretna zmiana w myśleniu i zachowaniu. Znacznie łatwiej jest ową zmianę wprowadzić przy wsparciu psychoterapeuty. Terapia to więc miejsce na
– Pracę nad sobą w klimacie bezpieczeństwa, poufności, akceptacji i wyrozumiałości,
– Pozwolenie sobie na uznanie własnego cierpienia jako rzeczywiste i pełnoprawne,
– Otrzymanie profesjonalnej pomocy psychologicznej w celu uporania się z obecnym problemem oraz uodpornieniem się na przyszłe trudności i kryzys,
– Indywidualne dostosowanie tempa, intensywności i charakteru wsparcia do Twoich potrzeb, przy jednoczesnym dbaniu o jego efektywność, regularnie monitorowaną w trakcie terapii.
Autor: Piotr Kałowski